Galaretka czy też kisiel, to były moje ulubione desery z czasów dzieciństwa. Na co dzień robiło się je z torebki, ale gdy jeździłam do babci, to ona przygotowywała je sama. W zimie dawała do nich mrożone owoce, natomiast w czasie lata wsypywała wszystkie te, które świeżo zerwała z krzaczka.Dziś na blogu domowa galaretka z owocami lata, takie moje w...

Czy podoba Ci się ten wpis? dodaj komentarz, podziel się swoją opinią